Ustawa frankowa a unieważnienie umowy: czym się różnią
„Skoro weszła ustawa frankowa, to moja umowa jest już nieważna, prawda?” To pytanie słyszę co kilka dni. Odpowiedź brzmi: nie. Ustawa i unieważnienie umowy to dwie różne rzeczy. Dopiero kiedy zrozumiesz, jak się ze sobą łączą, łatwiej podejmiesz decyzję.
Najkrócej: ustawa mówi „jak”, wyrok mówi „czy”
Ustawa frankowa z 2026 r. jest ustawą procesową. Reguluje, jak toczy się sprawa: od kiedy raty są wstrzymane, kiedy bank może zgłosić swoje roszczenia, jak przesłuchuje się strony i świadków. Nie ocenia ani jednej umowy.
Unieważnienie (ściślej: ustalenie, że umowa jest nieważna) to rozstrzygnięcie sądu w Twojej sprawie. Sąd bada, czy Twoja umowa zawierała niedozwolone postanowienia i czy bez nich może dalej obowiązywać.
Ustawa nie zastępuje wyroku i nie przesądza o nim. Pomaga przejść drogę do wyroku szybciej i taniej dla Twojego portfela.
Skąd się bierze unieważnienie
Podstawy nie pochodzą z nowej ustawy. Są w systemie od lat:
- art. 385¹ Kodeksu cywilnego: postanowienia umowy z konsumentem, które nie zostały indywidualnie uzgodnione i kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, nie wiążą go,
- dyrektywa 93/13/EWG o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich,
- wyrok TSUE C-260/18 (Dziubak) z 3 października 2019 r.: jeśli po usunięciu nieuczciwych klauzul umowa nie może dalej obowiązywać, sąd nie może jej „ratować”, uzupełniając luki ogólnymi przepisami, np. o zasadach słuszności czy zwyczajach,
- uchwała Sądu Najwyższego III CZP 6/21 z 7 maja 2021 r.: niedozwolone postanowienie jest od początku bezskuteczne, a konsument może świadomie zdecydować, czy chce się na to powołać.
W praktyce sądy sprawdzają przede wszystkim klauzule przeliczeniowe, czyli to, czy bank mógł sam ustalać kurs, po którym przeliczał kredyt i raty. Badają też, czy rzetelnie poinformował Cię o ryzyku kursowym. Nie chodzi o to, czy ktoś powiedział „frank może wzrosnąć”, tylko czy dostałeś informacje pozwalające zrozumieć, jak wzrost kursu wpłynie na Twoje raty i saldo kredytu przez kilkadziesiąt lat.
Jak ustawa i unieważnienie działają razem
Wyobraź sobie dwie warstwy jednej sprawy.
Warstwa pierwsza: tok sprawy. Składasz pozew. Gdy sąd doręczy go bankowi, obowiązek płacenia rat zostaje z mocy ustawy wstrzymany do prawomocnego zakończenia sprawy. Bank w tym samym procesie może dochodzić zwrotu kapitału w powództwie wzajemnym. Tak działa ustawa.
Warstwa druga: istota sporu. Sąd ocenia umowę i rozstrzyga, czy jest nieważna. Jeśli tak, strony się rozliczają. Tak działa unieważnienie.
Ustawa nie dorzuca nic do drugiej warstwy. Nie dodaje nowych argumentów przeciwko bankowi i nie odbiera starych.
Co po unieważnieniu, czyli rozliczenie
Gdy umowa upada, każda strona zwraca to, co dostała. Ty oddajesz kapitał wypłacony przez bank, bank oddaje wszystko, co mu wpłaciłeś. Sąd Najwyższy w uchwale III CZP 25/22 z 25 kwietnia 2024 r. potwierdził, że są to dwa odrębne roszczenia. TSUE w wyroku C-520/21 z 15 czerwca 2023 r. uznał, że bank nie może żądać od konsumenta dodatkowego „wynagrodzenia za korzystanie z kapitału”.
Rozliczenie ma ciąg dalszy. 10 września 2026 r. TSUE wydał wyrok w sprawie C-510/25 (Adazik), który dotyczy potrącania wzajemnych należności i odsetek. Jego znaczenie omawiam w osobnym wpisie, bo przeliczenie trzeba robić na konkretnych liczbach.
Czego nie robić
- Nie przestawaj płacić rat tylko dlatego, że „jest ustawa”. Wstrzymanie działa od doręczenia pozwu, nie od wejścia ustawy w życie.
- Nie zakładaj, że umowa jest nieważna, bo „wszystkie frankowe są”. Rozstrzyga o tym sąd po przeczytaniu Twojej umowy.
- Nie myl wstrzymania rat z umorzeniem długu. Do rozliczenia kapitału dojdzie tak czy inaczej.
Gdzie zaczyna się Twoja sprawa
Ustawa pomaga, ale fundamentem jest umowa. To jej treść, aneksy i sposób przeliczeń przesądzają, czy jest podstawa do podważenia. Ustawa sprawia tylko, że droga do odpowiedzi jest dla Ciebie lżejsza finansowo.
Chcesz wiedzieć, czy Twoja umowa ma klauzule, które sąd mógłby uznać za niedozwolone? Prześlij ją, analiza jest bezpłatna.
Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady prawnej.