Automatyczne zawieszenie spłat: jak działa w praktyce
„Zawieszenie spłat” brzmi jak magiczne słowo, po którym bank przestaje pobierać raty. W rzeczywistości to konkretny mechanizm z konkretną datą startu i kilkoma zasadami, których lepiej nie przeoczyć. Najprościej pokazać to na przykładzie.
Przykład krok po kroku
Przykład jest poglądowy, uproszczony i nie opisuje żadnej konkretnej sprawy.
Pan Marek ma kredyt indeksowany do franka z 2008 r. i co miesiąc płaci ratę ok. 3000 zł.
Krok 1: analiza i pozew. Pan Marek przekazuje umowę do analizy. Gdy wiadomo już, że jest podstawa do sporu, przygotowujemy pozew i składamy go w sądzie. Raty nadal płaci normalnie.
Krok 2: czekanie na doręczenie. Sąd sprawdza pozew i wysyła jego odpis bankowi. Może to potrwać kilka tygodni, czasem dłużej. Przez ten czas pan Marek nadal płaci raty.
Krok 3: doręczenie. Z chwilą, gdy bank otrzyma odpis pozwu, obowiązek spłaty rat zostaje wstrzymany z mocy prawa. Nie trzeba wniosku ani postanowienia sądu.
Krok 4: proces. Sprawa się toczy. Pan Marek nie płaci rat, a bank nie może z tego powodu wypowiedzieć umowy ani zgłosić zaległości do BIK czy biur informacji gospodarczej. Gdyby pan Marek chciał dalej płacić, bank nie może odmówić przyjęcia wpłat, dopóki łącznie nie spłacił on wypłaconego kapitału.
Krok 5: prawomocny wyrok. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy wstrzymanie trwa do prawomocnego zakończenia postępowania. Wtedy strony się rozliczają, a wynik zależy od tego, co orzeknie sąd.
Najważniejsza data: doręczenie, nie złożenie pozwu
To najczęstszy błąd. Wstrzymanie nie zaczyna się:
- od podpisania umowy z kancelarią,
- od wysłania reklamacji do banku,
- od złożenia pozwu w sądzie.
Zaczyna się od doręczenia pozwu bankowi. Najbezpieczniej zapłacić raty, które stały się wymagalne przed doręczeniem pozwu. Ustawa wprost ich nie wyłącza, a ochrona zaczyna się dopiero od doręczenia, więc nie ma sensu ryzykować sporu z bankiem o zaległość. Jeśli bank zdążył zgłosić te raty do BIK albo BIG, po doręczeniu pozwu musi doprowadzić do usunięcia tych wpisów.
Jak poznać tę datę? Najpewniej przez pełnomocnika: datę doręczenia widać w aktach sprawy i na portalu informacyjnym sądów. Dopiero kiedy jest potwierdzona, ma sens anulowanie stałego zlecenia przelewu.
Co zrobić z pieniędzmi z niezapłaconych rat
Tu potrzebna jest uczciwość. Wstrzymanie rat nie umarza długu. Oznacza tylko, że w trakcie procesu nie musisz płacić. Na końcu i tak dojdzie do rozliczenia:
- jeśli sąd uzna umowę za nieważną, zwykle trzeba będzie zwrócić bankowi wypłacony kapitał, a sąd rozliczy go z tym, co bank musi oddać Tobie,
- jeśli sprawa skończy się inaczej, wstrzymane raty mogą wrócić jako należność do zapłaty.
Dlatego radzę traktować kwoty rat jak „rezerwę na rozliczenie”, a nie jak premię. W przykładzie pana Marka rok procesu to ok. 36 000 zł, które dobrze mieć odłożone na osobnym koncie.
Gdy sprawa już się toczyła przed 7 sierpnia
Ustawa obejmuje także sprawy, które ruszyły wcześniej i nie zakończyły się prawomocnie. Jeśli bank otrzymał Twój pozew jeszcze przed 7 sierpnia 2026 r., obowiązek spłaty rat jest wstrzymany z mocy prawa od tego dnia. Toczące się wtedy postępowania o zabezpieczenie i zażalenia ustawa umorzyła z mocy prawa, a co z zabezpieczeniem już udzielonym, sprawdzę w aktach Twojej sprawy. Gdy wcześniej występowałeś o zabezpieczenie, sprawdź z pełnomocnikiem, co dzieje się z tym wnioskiem lub postanowieniem. Ustawa uporządkowała te sytuacje i nie każdą da się ocenić bez akt.
Czego zawieszenie nie robi
- nie unieważnia umowy, o tym decyduje sąd,
- nie zwraca rat, które już wpłaciłeś,
- nie zastępuje dobrze przygotowanego pozwu,
- nie działa w sprawach kredytów w euro czy dolarze ani w postępowaniu grupowym, upadłościowym i restrukturyzacyjnym.
To narzędzie na czas procesu, a nie zamiast procesu.
Pytania kontrolne przed przerwaniem spłat
Zanim anulujesz przelew na ratę, odpowiedz sobie na pięć pytań:
- Czy wiem, jakiego dnia bank otrzymał odpis pozwu?
- Czy wszystkie raty wymagalne przed tą datą są zapłacone?
- Czy mój kredyt jest indeksowany lub denominowany do franka, a nie np. do euro?
- Czy pozew obejmuje wszystkich kredytobiorców z umowy?
- Czy mam plan, gdzie odkładać kwoty niezapłaconych rat?
Jeśli przy którymś pytaniu się wahasz, poczekaj z decyzją i najpierw to wyjaśnij.
Trzy praktyczne rady
- Nie przestawaj płacić „na zapas”. Najpierw doręczenie, potem przerwa w spłatach.
- Zachowaj potwierdzenia wszystkich wpłat sprzed doręczenia.
- Odkładaj niezapłacone raty. Spokój przy rozliczeniu jest wart więcej niż chwilowa ulga.
Myślisz o pozwie i chcesz wiedzieć, kiedy realnie przestaniesz płacić raty? Napisz, przeanalizuję Twoją umowę bezpłatnie i powiem, jak wyglądałaby kolejność kroków.
Treść ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady prawnej.