Zachowek można obniżyć, ale nie wyzerować

W sprawach o zachowek często słyszę pytanie: czy sąd może odmówić zachowku komuś, kto przez lata nie interesował się rodzicem, a teraz żąda pieniędzy? Krótka odpowiedź brzmi: sąd może zachowek obniżyć, ale według dominującej linii orzecznictwa nie powinien oddalić w całości roszczenia osoby, której zachowek przysługuje. Do całkowitego pozbawienia zachowku służy wydziedziczenie w testamencie.
Skąd się bierze obniżenie
Podstawą jest art. 5 Kodeksu cywilnego: nie można czynić ze swego prawa użytku sprzecznego z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem lub z zasadami współżycia społecznego. Sądy stosują ten przepis do zachowku wyjątkowo. Sąd Najwyższy w wyroku z 25 kwietnia 2024 r. (II CSKP 2195/22) wskazał, że stosowanie art. 5 k.c. do roszczenia o zachowek powinno być szczególnie wąskie i dotyczyć rażącego nadużycia prawa.
Przykład opisała „Rzeczpospolita” 23 sierpnia 2026 r. Córka dochodziła zachowku od osoby, do której ostatecznie trafił dom podarowany wcześniej przez jej matkę. Sąd apelacyjny przyznał jej połowę zachowku, powołując się na art. 5 k.c. Jednym z powodów było to, że wyliczając roszczenie, pominęła pieniądze otrzymane wcześniej od matki. Sąd Najwyższy nie zakwestionował tego rozstrzygnięcia (sygn. I CSK 3494/25) i określił takie obniżenie jako swoiste napiętnowanie uprawnionego za nieuczciwość.
Dlaczego nie do zera
Zachowek to minimalna ochrona najbliższych, której spadkodawca nie może ich pozbawić zwykłym testamentem ani darowizną. Ustawa przewiduje jeden sposób na odebranie zachowku: wydziedziczenie. Spadkodawca musi to zrobić w testamencie i wskazać przyczynę z art. 1008 k.c., na przykład uporczywe niedopełnianie obowiązków rodzinnych.
Dobrze widać to w wyroku Sądu Najwyższego z 27 marca 2024 r. (II CSKP 2091/22). Sąd okręgowy najpierw wydał wyrok wstępny, w którym uznał roszczenie o zachowek za usprawiedliwione co do zasady, a potem oddalił je w całości na podstawie art. 5 k.c. Sąd apelacyjny to utrzymał. Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że skoro przesądzono, że prawo do zachowku istnieje, niedopuszczalne jest oddalenie powództwa w całości. Przypomniał też pogląd, że art. 5 k.c. może prowadzić do obniżenia zachowku, ale nie do całkowitego oddalenia powództwa.
To nie jest reguła zapisana w ustawie, tylko kierunek orzecznictwa. Każda sprawa zależy od faktów i od tego, co strony udowodnią.
Co z tego wynika w praktyce
Jeśli to ty masz zapłacić zachowek:
- liczy się konkretne zachowanie uprawnionego wobec spadkodawcy, a nie ogólne wrażenie, że „nie zasłużył”. Sam brak kontaktu czy rodzinny konflikt to z mojego doświadczenia za mało;
- zbieraj dowody: korespondencję, świadków, dokumenty z leczenia i opieki, informacje o tym, kto realnie pomagał;
- sprawdź, czy uprawniony nie dostał wcześniej darowizn od spadkodawcy. Zalicza się je na zachowek (art. 996 k.c.);
- jeśli problemem jest brak pieniędzy, a nie postawa drugiej strony, właściwą drogą jest wniosek o raty, odroczenie albo wyjątkowo obniżenie z art. 997¹ k.c.
Jeśli to ty domagasz się zachowku:
- wyliczaj roszczenie uczciwie i sam ujawnij otrzymane darowizny. Pominięcie ich może zaszkodzić bardziej niż sama kwota;
- pamiętaj, że roszczenie przedawnia się co do zasady po pięciu latach od ogłoszenia testamentu (art. 1007 § 1 k.c.).
Podstawa prawna i źródła
- art. 5, art. 991, art. 996, art. 997¹, art. 1007 i art. 1008 Kodeksu cywilnego
- wyrok SN z 27 marca 2024 r., II CSKP 2091/22 (opis i fragmenty uzasadnienia)
- wyrok SN z 25 kwietnia 2024 r., II CSKP 2195/22 (teza)
- „Rzeczpospolita”, 23 sierpnia 2026 r.: SN o obniżeniu zachowku
Jeśli spór o zachowek dotyczy ciebie, po którejkolwiek stronie, zapraszam do kontaktu.