Jedno zdanie w umowie i kredyt może być darmowy

Sąd Najwyższy w wyroku z 8 lipca 2026 r. (II CSKP 89/26) potwierdził dwie rzeczy, o które kredytobiorcy spierają się z bankami od lat. Po pierwsze, do sankcji kredytu darmowego może wystarczyć jedno naruszenie obowiązków informacyjnych. Po drugie, odsetki wolno liczyć tylko od pieniędzy, które konsument faktycznie dostał, a nie od prowizji, którą bank doliczył do kredytu.
O co chodziło w sprawie
Konsument zawarł w 2017 r. umowę kredytu konsolidacyjnego. Do jego dyspozycji trafiło 158 747 zł, ale bank naliczał odsetki od 185 669,01 zł. Różnica, 26 922,01 zł, to prowizja sfinansowana z kredytu. Sąd drugiej instancji przyznał rację bankowi. Sąd Najwyższy ten wyrok uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
To ważne zastrzeżenie: SN nie zasądził na rzecz kredytobiorcy żadnej kwoty. Wskazał natomiast, jak sądy powinny ocenić taką umowę.
Jedno naruszenie może wystarczyć
Art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim wymienia obowiązki, których naruszenie pozwala konsumentowi zwrócić sam kapitał, bez odsetek i innych kosztów. Banki często argumentowały, że pojedyncze uchybienie, na przykład błąd w jednej informacji w umowie, nie powinno prowadzić do tak dotkliwego skutku.
Sąd Najwyższy przyjął, że do zastosowania sankcji wystarczy stwierdzenie jednego naruszenia, o ile spełnione są pozostałe warunki z ustawy. Z omówień uzasadnienia wynika jednak, że chodzi o naruszenie, które realnie dotyczy informacji potrzebnych konsumentowi do oceny kosztu kredytu, a nie o każdą drobną nieścisłość. Każdą umowę trzeba więc przeczytać pod tym kątem.
Odsetki tylko od kwoty wypłaconej
Ustawa definiuje całkowitą kwotę kredytu jako środki udostępnione konsumentowi, bez kredytowanych kosztów kredytu. Sąd Najwyższy, nawiązując do wyroku TSUE z 23 kwietnia 2026 r. (C-744/24), uznał, że odsetki można naliczać tylko od tej kwoty. Prowizja pozostaje kosztem kredytu także wtedy, gdy bank technicznie „przelewa” ją przez rachunek klienta i od razu pobiera. Sposób przelewu nie zmienia jej charakteru.
Jeśli więc w umowie odsetki liczone są od kwoty powiększonej o prowizję lub ubezpieczenie, otwiera to drogę do zarzutu, że umowa błędnie przedstawia koszt kredytu, w tym RRSO i całkowitą kwotę do zapłaty.
Co sprawdzić w swojej umowie
- Czy to kredyt konsumencki objęty ustawą (co do zasady do 255 550 zł, bez kredytów hipotecznych).
- Czy kwota „kredytu” w umowie jest wyższa od kwoty, którą faktycznie otrzymałeś, i z czego wynika różnica.
- Od jakiej kwoty bank liczy odsetki. Widać to w harmonogramie spłat.
- Czy umowa podaje RRSO, całkowitą kwotę do zapłaty i warunki zmiany kosztów w sposób zrozumiały.
- Kiedy spłaciłeś kredyt. Prawo do sankcji wygasa po roku od wykonania umowy.
Sankcję uruchamia pisemne oświadczenie złożone kredytodawcy. Jeśli bank go nie uwzględni, sprawa trafia do sądu. Wyrok SN jest mocnym argumentem, ale sądy niższych instancji nie są nim formalnie związane w innych sprawach, a orzecznictwo wciąż się kształtuje.
Podstawa prawna i źródła
- art. 5 pkt 7, art. 30 ust. 1 i art. 45 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (tekst w ISAP)
- wyrok SN z 8 lipca 2026 r., II CSKP 89/26
- wyrok TSUE z 23 kwietnia 2026 r., C-744/24
- SKD przed Sądem Najwyższym. Uzasadnienie wyroku zawiera ważne wskazówki dla banków i konsumentów, prawo.pl
- Odsetki tylko od kwoty kredytu, nie od kosztów, pit.pl
Jeśli masz kredyt gotówkowy lub konsolidacyjny z prowizją doliczoną do kwoty kredytu, możesz przesłać mi umowę i harmonogram do analizy.