Lwów, noc z 30 na 31 grudnia 1931 r. W willi architekta Henryka Zaremby znaleziono ciało jego 17-letniej córki Elżbiety. Podejrzana — Emilia „Rita” Gorgonowa, gospodyni domu. 14 maja 1932 r. Sąd Okręgowy we Lwowie orzekł karę śmierci. Cała przedwojenna Polska śledziła sprawę: prasa relacjonowała każdy szczegół, radio nadawało z sali sądowej, media orzekały o winie na długo przed sądem. Za oskarżoną — bez wpływowej rodziny, pieniędzy i przychylności opinii publicznej — stała w zasadzie tylko obrona.
Trzej adwokaci, jedna metoda
Do apelacji stanęli mecenasi z trzech miast: Maurycy Axer ze Lwowa, Mieczysław Ettinger z Warszawy i Józef Woźniakowski z Krakowa. Nie znali się wcześniej — połączyła ich jedna sprawa. Ich metoda była wolna od sensacji: metodyczna praca na aktach, zakwestionowanie poszlak, podważenie motywu, analiza śladów pominiętych w pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok śmierci; przy ponownym rozpoznaniu zapadła kara 8 lat pozbawienia wolności. Życie zostało ocalone.
Zasada, która nie zmieniła się do dziś
Nawet w sprawie, którą „wszyscy już rozstrzygnęli” w mediach, i nawet gdy pierwsza instancja idzie po najgorszym scenariuszu — wyrok I instancji nie jest wyrokiem ostatecznym. Postępowanie odwoławcze istnieje właśnie po to, by naprawiać błędy: w ocenie dowodów, w kwalifikacji prawnej, w procedurze.
Co to oznacza dla Ciebie
Dziś stawką nie jest życie, lecz Twój kredyt frankowy, sprawa o sankcję kredytu darmowego, odszkodowanie od ubezpieczyciela czy mieszkanie z wadą. Jeśli przegrałeś w pierwszej instancji, nie traktuj tego jako końca drogi. Czasem wystarczy świeże spojrzenie na akta i dobrze skonstruowana apelacja — nie zawsze trzeba nawet zmieniać adwokata.
Masz niekorzystny wyrok I instancji? Przeanalizuję akta i ocenię realne szanse w apelacji.
📩 [email protected] · 🌐 konradwysocki.pl · 📞 501 715 515 · 785 950 983









